Debata „Dziedzictwo zagrożone”. Podsumowanie

Przedwczoraj odbyło się długo oczekiwane wydarzenie – debata „Dziedzictwo zagrożone: niszczenie dóbr kultury jako element polityki Rosji wobec Ukrainy”. Odbiorcami byli studenci Uniwersytetu Szczecińskiego (archeologia, historia) oraz społeczność lokalna: mieszkańcy Kulic, Nowogardu, słuchacze U3W z Dobrej Nowogardzkiej.
Temat spotkania jest aktualny, wielopłaszczyznowy. Nie można dyskutować nad nim bez emocjonalnego zaangażowania, odnoszenia się do sytuacji nie tylko w Ukrainie, sytuacji samych Ukraińców, lecz także własnej. Jak mówili prelegenci, walka z dziedzictwem kulturowym nie ogranicza się do niszczenie zabytków czy zbiorów bibliotek i domów kultury. Najeźdźcy nie ograniczają się do fizycznego niszczenia dziedzictwa kulturowego, lecz sięgają po pseudonaukę (gdzie np. kolekcja muzealna jest „dobra” o tyle, o ile służy wykazaniu niższości kultury okupowanego kraju, jej wtórności, zależności od kultury agresora), jak również psychologiczny terror, epatowanie pogardą wobec podstawowych wartości. Jak mówili rozmówcy, mechanizmy tego typu działań obserwowane były w trakcie innych współczesnych konfliktów: wojen po rozpadzie Jugosławii, wojen w Iraku i Afganistanie i innych.
Obok dyskusji nad dziedzictwem kulturowym, prelegenci mówili także o poszerzającym się rozumieniu skutków wojny – bilansie nie tylko strat społecznych (ludzkich), lecz także środowiskowych, niszczonych w toku działań zbrojnych ekosystemów – zjawisku ekobójstwa.
Pewną nadzieję daje to, co jeden z prelegentów, Marcin Ogdowski, nazwał regułą samoograniczania. Przyjmując szeroką, historyczną perspektywę, można spostrzec, że mimo oczywistej brutalności, konflikty zbrojne prowadzone są tak, by ograniczać straty w ludziach. Współczesna broń jest projektowana tak, by ograniczyć ofiary postronne. Czy ta reguła znajduje odniesienie do trwającej wojny? O tym będziemy mogli powiedzieć dopiero po jej zakończeniu.
Dziękujemy prelegentom Marcinowi Ogdowskiemu, Markowi Lemieszowi, Tatianie Timofiejewej i Grzegorzowi Kiarszysowiza wgląd w sytuację w Ukrainie oraz przybliżenie tematyki „zagrożonego dziedzictwa” tego kraju oraz moderatorowi Erykowi Krasuckiemu za poprowadzenie spotkania.
Jednodniowa debata nie wyczerpała, oczywiście, zagadnienia niszczenia dóbr kultury Ukrainy. Jeżeli jednak ta i podobne dyskusje pozwalają zawrócić uwagę na realne, aktualne problemy, uwrażliwić na nie, oznacza to dla nas, że dyskusja nad tematyką „zagrożonego dziedzictwa” jest warta kontynuacji.
 
Wydarzenie było współfinansowane ze środków Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej.